Planeta pełna gadżetów z Chin · baza najlepszych kuponów
Recenzja

[RECENZJA] Lankeleisi Kett-8: 35-kilowy potwór zaskakuje mocą i zasięgiem

8. październik 2026 16 min czytania 2 komentarze
9.0
z 10 punktów
Polecamy kupić

OCENA: Lankeleisi Kett-9

Ocena redakcji na podstawie testów produktu.

Zalety
  • Ekstremalnie wygodna jazda
  • Mocny silnik
  • Możliwość odblokowania maksymalnej prędkości aż do 52 km/h
  • Potężny akumulator Samsung 20 Ah z świetnym zasięgiem
  • Doskonałe zachowanie także poza asfaltem
  • Mocne przednie światło i tylne kierunkowskazy
  • Wygodne wsiadanie dzięki niskiemu "step-through"
Wady
  • Ogromna masa (ponad 35 kg) skrajnie utrudnia manewrowanie
  • Przyciski dotykowe na kontrolerze nie mają sprzężenia zwrotnego (haptic)
  • Bateria nie pokazuje precyzyjnego procenta — tylko graficzne kreski
  • Lekko zawyżona deklarowana przejechana odległość
  • Bardziej skomplikowane i czasochłonne początkowe składanie
  • Słabsze mocowanie błotników

Rynek elektrycznych rowerów przeżywa w ostatnich latach niespotykany boom, a producenci wyprzedzają się w tym, kto zaproponuje ciekawszą i bardziej uniwersalną koncepcję. Marka Lankeleisi, która w naszych rejonach jest już sprawdzonym i niezwykle lubianym chińskim producentem, wchodzi z modelem Lenkeleisi Kett-8. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że to kolejny z wielu “fatbików”, ale ten egzemplarz łączy w sobie dwa z pozoru niepołączalne światy.

Z jednej strony ma przelotową ramę z niskim wsiadaniem (tzw. step-through), typową raczej dla rowerów miejskich, ale z drugiej — to prawdziwe off-roadowe monstrum: szerokie opony 3 cali, pełne zawieszenie, wysoka moc, wysoki moment obrotowy oraz czujnik skrętny (torsyjny). Przejechaliśmy na nim dziesiątki kilometrów, jeździliśmy po mieście, po trasach rowerowych, a także w lekko trudniejszym terenie i po szutrze, żeby sprawdzić, czy te imponujące papierowe parametry są warte swojej ceny także w praktyce.

Gdzie kupić Lankeleisi Kett-8?

Elektryczny rower Lankeleisi Kett-8 znajdziesz u sprawdzonego sprzedawcy w oficjalnym europejskim e-sklepie Lankeleisi. Jest dostępny bezpośrednio w magazynie w UE, co oznacza dostawę w 3 do 7 dni roboczych i bez żadnych dodatkowych opłat! Sprzedawca oferuje do niego trzyletnią gwarancję, darmową wysyłkę i 30 dni na zwrot towaru. Nie zapomnij też skorzystać z kuponu z boxu cenowego.

Oferta ChinaPlanet

LANKELEISI KETT-8

250 W
LANKELEISI KETT-8
Magazyn UE
2 399,00 €Zaoszczędzisz 640,00 €
1 759,00 €
KuponLKLSChinaPlanet40

Historia ceny

10,00 €taniej od średniej ceny
Najtaniej 1 719,00 €Najdrożej 1 799,00 €
Kupujesz po raz pierwszy na Lankeleisi Zobacz instrukcję!
Zaktualizowano 14. 10. 2026 o 12:14
WSKAZÓWKAEkspresowa dostawa z europejskiego magazynu bez cła i VAT.

Ten produkt dostarczymy Ci ekspresowo z lokalnego magazynu w Europie. Dostawa z magazynów UE zazwyczaj trwa od 2-10 dni i realizowana jest przez kuriera. Przy dostawie nie płacisz już żadnych dodatkowych opłat, żadnego cła ani VAT.

Śledź cenę tego produktu

Gdy tylko opublikujemy nowy kupon, wyślemy ci e-mail. Możesz wypisać się ze śledzenia w dowolnym momencie.

Kupujesz po raz pierwszy na Lankeleisi

  1. Najpierw wybierz wariant i dodaj produkt do koszyka
  2. Aby użyć kuponu, kliknij przycisk Zapłać (nie martw się, to jeszcze nie płatność)
  3. Wpisz kupon w pole, zniżka zostanie zastosowana



Dane techniczne Lankeleisi Kett-8

Lankeleisi Kett-8

Typ

fatbike z ramą przystosowaną do wchodzenia bez przełomu

Rama

stop aluminium 6061-T6 / soft-tail

Silnik

250 W (szczytowo do 1130 W) z maksymalnym momentem obrotowym 85 Nm

Bateria

48 V / 20 Ah / ogniwa Samsung 21700

Maksymalna prędkość

25 km/h (po odblokowaniu oficjalnie 48 km/h)

Zasięg

do 150 km (PASI) / ok. 70 km (PAS5)

Czujnik wspomagania

moment obrotowy + kadencja

Amortyzacja z przodu

120 mm / blokowany widelec

Amortyzacja z tyłu

105 mm / opcjonalny amortyzator powietrzny DNM

Opony

KENDA 26 × 3.0"

Hamulce

hamulce tarczowe hydrauliczne ZOOM / 4 tłoczki

Przełożenia

Shimano 8-biegowe

Wyświetlacz

4" kolorowy LCD / IP64

Oświetlenie

LED z przodu i z tyłu / kierunkowskazy / światło hamowania

Ładowarka

48 V / 3 A

Waga

35.4 kg

Maksymalne obciążenie

179 kg

Dla odpowiedniej wysokości jazdca

ok. 160 – 190 cm

Kolory

pomarańczowa / zielona / szara

Schowek

UE

Opakowanie, dostawa i trudność składania

Rower dotrze do Ciebie w masywnym i niezwykle ciężkim kartonowym pudełku. Już w momencie odbioru od kuriera będzie jasne, że to nie jest żadna lekka „żyletka” z włókna węglowego. Niestety nie udało nam się zastać kuriera, więc musieliśmy po zakupiony, zapakowany rower udać się do magazynu (depa).

Pudełko ledwo zmieściło się do naszego hatchbacka. Oczywiście trzeba było złożyć wszystkie trzy tylne siedzenia, a bez pomocy pracownika firmy kurierskiej z pewnością sami nie dalibyśmy rady go załadować. Problemem nie była tylko sama wielkość pudełka, ale też jego waga i kiepska obsługa, szczególnie w niekoniecznie największym aucie.

Wnętrze jest wzorowo zabezpieczone dużą ilością pianki, polistyrenu i taśm mocujących, więc ryzyko uszkodzeń podczas transportu zostało zredukowane do minimum. W zestawie oprócz samego e-biku znajdziesz także tylny bagażnik, metalowe błotniki, komplet kluczy imbusowych, podstawową blokadę, pompkę powietrzną, ładowarkę i instrukcje (manuale).

Lankeleisi Kett-8
Lankeleisi Kett-8 przechowywany w piwnicy (po lewej)

Jeśli jednak jesteś przyzwyczajony do tego, że w niektórych e-rowerach wystarczy założyć przednie koło i można od razu ruszać, to musimy cię wyprowadzić z błędu. Składanie tego roweru zajęło nam niemal całe popołudnie (z przerwami). Nie chodzi o to, że jest to szczególnie trudne, ale po prostu jest sporo czynności do wykonania.

Musisz zamontować i prawidłowo wycentrować przednie koło tak, żeby hamulce nie ocierały o tarczę, zamocować i ustawić kierownicę, zamontować przednie światło, pedał (tak, tylko jeden — drugi był już gotowy), przykręcić solidne błotniki (to wymaga trochę cierpliwości i podczas jazdy czasem słychać ich „poruszanie się”), założyć pedały i wreszcie dopracować delikatnie hamulce. Po popołudniowej harówce jednak dopiero pod wieczór mogliśmy wyruszyć na naszą pierwszą, rozgrzewkową jazdę.

Design i ergonomia

Pod względem designu Lankeleisi Kett-8 to absolutny magnes na spojrzenia. Jego ciekawa, trochę mieniąca się sylwetka (dostępny jest też elegancki czarny oraz agresywny pomarańczowy) uzupełniona została o bardzo ładne czarne detale. Bateria o pojemności 20 Ah jest elegancko zintegrowana bezpośrednio z grubą dolną rurą ramy, dzięki czemu rower na pierwszy rzut oka nie wygląda jak „składak” z zewnętrzną baterią, tylko ma bardzo czyste i nowoczesne linie.

Lankeleisi Kett-8

Kształt ramy typu “step-through” (bez górnej rury ramy) jest świetny i niesamowicie uzależniający. Dzięki temu wsiadasz na rower bez konieczności gimnastycznego przerzucania nogi wysoko przez siodło. Docenisz to przy częstym zatrzymywaniu się w mieście na światłach, ale też wtedy, gdy na przykład masz w pełni załadowany tylny bagażnik.

Lankeleisi Kett-8

Producent podaje dopasowanie do sylwetek od 160 do 190 cm, co dzięki regulowanej wysokości siodła i dopasowywanemu kątowi przedstawca kierownicy naprawdę pasuje. Maksymalna wysokość siedzenia jednak — naszym zdaniem — nie musi wystarczyć osobom, które niebezpiecznie zbliżają się do górnej granicy 190 cm. Zresztą samo siodło jest niezwykle szerokie, nietypowo miękkie i po prostu bardzo wygodne. Nawet po dziesiątkach kilometrów twoje mięśnie pośladkowe nie będą protestować, co w przypadku zwykłych rowerów zdarza się rzadko. Maksymalna ładowność roweru według słów producenta wynosi 179 kg.

Lankeleisi Kett-8

Lankeleisi Kett-8 waży ponad 35 kilogramów. To prawdziwy czołg do ciężkich zadań. Jeśli mieszkasz w bloku, przygotuj się na wyzwania. Nasze redakcyjne doświadczenie mówi samo za siebie: nasza winda, co prawda mniejsza i podobno certyfikowana na 5 osób, w praktyce była tylko o trochę szerszą wersją starej windy trzyosobowej — a dla tego e-bike’a dosłownie pasowała na centymetry pod względem wysokości, kiedy musieliśmy go ustawić na tylne koło. Wnoszenie tego kolosa po schodach i windą to prawdziwa robota, pełna potu. To nie jest rower, który weźmiesz do mieszkania na trzecim piętrze bez windy.

Lankeleisi Kett-8

Sprawdziliśmy też jego transport w samochodzie. Jeśli masz zwykłego hatchbacka, przewóz jest możliwy, ale znowu wymaga trochę wysiłku. Do naszego auta udało nam się go włożyć dopiero po zdemontowaniu przedniego koła i całkowitym złożeniu obu tylnych siedzeń. Do bagażnika kombi albo SUV-a pójdzie jednak znacznie prościej. Udało się nam zrobić to samodzielnie, ale z pomocą znajomego to kwestia chwili — zwłaszcza jeśli chodzi o późniejsze wyciąganie tego potwora z auta.

Lankeleisi Kett-8

Wyświetlacz i obsługa

W środku kierownicy króluje duży, 4-calowy kolorowy wyświetlacz LCD. Jest świetnie czytelny nawet w ostrym słońcu i dostarcza Ci wszystkich najważniejszych informacji w jednym miejscu: aktualną prędkość, wybrany poziom wspomagania, przejechaną odległość (TRIP i ODO), średnią i maksymalną prędkość oraz oczywiście stan baterii. Moduł sterujący, którym włączasz rower, zapalasz światła i przełączasz poziomy wspomagania, znajduje się przy lewym chwycie (grip).

Tu jednak musimy skierować drobną krytykę. Przyciski na tym kontrolerze nie są fizycznymi klawiszami “klikającymi”, tylko dotykowymi polami, czyli membranowymi przyciskami bez absolutnie żadnego sprzężenia hapticznego. W praktyce oznacza to, że jeśli masz rękawiczki albo masz mokre ręce, podczas jazdy po wyboistej drodze w ogóle nie masz pojęcia, czy nacisnąłeś przycisk, czy nie, dopóki nie spojrzysz na wyświetlacz. Zwykłe przyciski klikające zrobiłyby tu o wiele lepszą robotę. Jest tu zresztą także przycisk do uruchomienia dość głośnej elektronicznej klaksonu. W zestawie dostaniesz też mniej agresy dzwonek tradycyjny, który możesz zamontować.

Rzeczywistość vs. prędkościomierz

Podczas naszych testów chcieliśmy dostarczyć jak najdokładniejsze dane dotyczące zasięgu i przejechanego dystansu. Ponieważ z poprzednich doświadczeń wiemy, że chińskie e-biki czy hulajnogi często mają tendencję do lekko zawyżania liczby kilometrów, zdecydowaliśmy się mierzyć każdą jazdę równolegle przy użyciu dokładnego GPS w zegarku Apple Watch.

Z naszych przejazdów wygenerowaliśmy poniższe dane GPS (możesz je sprawdzić na dołączonych screenach): 3,46 km + 9,50 km + 7,96 km + 7,39 km + 42,53 km + 9,18 km = 80,02 km. Do tego musimy dodać jeszcze jeden konkretny przejazd o długości 23,59 km (wyjaśnimy go później w sekcji o baterii). Łącznie, według precyzyjnego pomiaru satelitarnego, pokonaliśmy 103,61 km.

A co na to prędkościomierz na samym rowerze? Licznik TRIP zatrzymał się na wartości 112,1 km. Wynika z tego jasno, że prędkościomierz w e-bike’u ma odchyłkę. Zawyża przejechany dystans (a więc i prędkość) mniej więcej o 8,2%, przy czym na początkowych kilometrach ta odchyłka była największa, a później wychodziła z tego nieco dokładniejsza wartość średnia. To nie żadna tragedia — taki efekt występuje też w autach, ale warto o tym wiedzieć, gdy będziesz chwalić się znajomym, ile dziś „nabikowałeś”.

Lankeleisi Kett-8

Moc i jazda

To, co najbardziej zachwyca Cię w Lankeleisi Kett-8, to sama jazda. Za napęd odpowiada silnik o maksymalnym momencie obrotowym 85 Nm, umieszczony w tylnym kole. Na papierze ma moc 250 W, co klasyfikuje go w ramach europejskich przepisów jako standardowy e-bike, ale jego szczytowa moc (peak) sięga imponujących 1130 W. I tę moc naprawdę czuć. Ogromną różnicą względem tańszej konkurencji jest obecność czujnika momentu obrotowego (torque sensor), który jest połączony z czujnikiem kadencji.

Lankeleisi Kett-8

W praktyce oznacza to, że rower nie rusza naprzód od razu, gdy tylko bez obciążenia zaczniesz kręcić pedałami, ale płynnie i inteligentnie dawkuje moc dokładnie według tego, jaką siłą opierasz się o pedały. Jazda dzięki temu jest nieporównywalnie bardziej naturalna, bezpieczniejsza i płynniejsza. Czujesz się, jakby w nogach była nadludzka siła — rower nieco Cię nie siłuje, ale zdecydowanie “pcha” do przodu.

Lankeleisi Kett-8

Standardowo e-bike jest fabrycznie zablokowany na maksymalną prędkość 25 km/h, aby spełniać przepisy. My jednak oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać i za pośrednictwem tajnego serwisowego “M” menu w sekcji, w której wyświetlacz pokazuje “03P”, usunęliśmy ogranicznik, a właściwie ustawiliśmy najwyższą oferowaną prędkość (52 km/h). Na asfalcie udało nam się z niego bez problemu wyciągnąć aż niewiarygodne 52 km/h! Przy takiej prędkości musisz mieć naprawdę respekt i dobrą, solidną kask.

Lankeleisi Kett-8

Nasze przejazdy odbyliśmy we wszystkich możliwych trybach wspomagania — czyli od 1 do 5. Na zwykłych prostych odcinkach i trasach rowerowych wystarczał nam spokojnie tryb 3, który utrzymywał bardzo dynamiczne tempo. Gdy jednak trafiliśmy na strome podjazdy, przełączaliśmy na najsilniejszy tryb 5. Jazda pod górę na tym rowerze była całkowicie bez wysiłku. Trasy, które przejeżdżaliśmy, nie były więc tylko po płaskim — często obejmowały także różnice wzniesień i późniejszy zjazd w dół.

Gdy to podsumujemy, tam, gdzie na klasycznym rowerze spociłbyś krew, na Kett-8 spokojnie miniesz wytchnionych rowerzystów. Przerzutka Shimano z 8 przełożeniami i zębatką 48-zębną działała niezawodnie i bez zawahania. Czasem bieg nie przeskakiwał od razu, ale to już raczej kwestia krótkiego dopracowania ustawień przerzutki.

Lankeleisi Kett-8

Zawieszenie

Jednym z największych argumentów sprzedażowych, oprócz mocy, jest pełne zawieszenie. Z przodu znajduje się masywny amortyzowany widelec z imponującym skokiem 120 mm oraz możliwością blokady (lockout). Prawdziwa magia dzieje się jednak z tyłu, gdzie rama jest skonstruowana jako tzw. “soft-tail” ze skokiem 105 mm, uzupełnionym o amortyzator. Gdy połączysz tę konfigurację z ogromnymi, szerokimi 3-calowymi oponami KENDA, dostajesz niezwykle komfortowy elektryczny rower, na którym nie czujesz nawierzchni pod sobą.

Lankeleisi Kett-8

Rower jest skrajnie wygodny. Nie tylko wygładza małe krawężniki i zniszczone miejskie drogi, ale też pięknie i pewnie radzi sobie z szutrem oraz lekkim off-roadem. Leśne ścieżki, polne drogi usiane kamieniami albo korzeniami przejeżdżasz w pełnym komforcie. Zawieszenie działa fantastycznie, a w połączeniu z miękkim siodełkiem i wyprostowaną pozycją jazda jest naprawdę relaksem dla twojego kręgosłupa i stawów.

Lankeleisi Kett-8

Bateria Samsung, ładowanie i realny zasięg

Za dostarczanie „mocy” odpowiada premium 48 V bateria o pojemności 20 Ah, składająca się z markowych ogniw Samsung 21700. Producent obiecuje zasięg aż do 150 km w najsłabszym trybie. Jak to jednak wygląda w naszej twardej rzeczywistości, gdzie nie oszczędzaliśmy roweru — odblokowaliśmy prędkość do 52 km/h i jeździliśmy w pagórkowym terenie?

Lankeleisi Kett-8

Wyświetlacz na rowerze nie pokazuje dokładnych procentów baterii — i to traktujemy jako lekką wadę. Masz do dyspozycji tylko graficzny wskaźnik w formie “pałeczek”. Podczas testów zauważyliśmy bardzo konkretne zachowanie tego wskaźnika. To dość „toporne” rozwiązanie — jedziesz pod stromą górę, motor wchodzi na pełną moc i nagle na wyświetlaczu znika jedna pałeczka. Wynika to z naturalnego spadku napięcia baterii przy dużym obciążeniu. Gdy jednak odciążysz, zatrzymasz się albo jedziesz po równej drodze, napięcie wraca do normy i pałeczka „cudownie” pojawia się z powrotem.

A teraz te najciekawsze liczby z praktyki. Naszą testową wyprawę zaczęliśmy od pierwszego przejazdu o długości dokładnie 23,59 km (mierzone przez precyzyjne Apple Watch) — jechaliśmy leśną drogą z Koszyc na Jahodną. Po tym wstępnym odcinku z poziomowskazu baterii zniknęła pierwsza pałeczka. Rower później doładowaliśmy, ale tego procesu jeszcze nie mierzyliśmy, bo według wskaźnika z pojemności ubyło tylko od 1/5 do 2/5 energii.

Lankeleisi Kett-8

Prawdziwe testy wytrzymałości przyszły dopiero po tym ładowaniu. Nastąpiła seria wszystkich pozostałych jazd testowych, podczas których na jedno pełne ładowanie przejechaliśmy dokładnie 80,02 km. Te przejazdy w praktyce niemal całkowicie wyczerpały baterię. Trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że jeździliśmy naprawdę agresywnie — na stromych podjazdach wykorzystywaliśmy najsilniejszy tryb 5, a na prostych często jeździliśmy w trybie 3 z odblokowanym limitem maksymalnym.

Te 80 km dało baterii mocno w kość. Jeśli jednak zablokujemy maksymalną prędkość na 25 km/h i przy niższych poziomach wspomagania, korzystając z asysty przy pedałowaniu, pokonanie granicy 100 do 130 km jest realne i ta ogromna bateria Samsung z pewnością cię nie zawiedzie.

Lankeleisi Kett-8

Kiedy e-bike po tej 80 km dawce “został naładowany”, postanowiliśmy naładować go do pełna i ten proces szczegółowo zmierzyć przez inteligentne gniazdko, żeby zweryfikować papierowe parametry producenta. Z pomocą prostej fizyki potrafimy policzyć całkowitą pojemność baterii: 48 V pomnożone przez 20 Ah daje dokładnie 960 Wh, czyli 0,96 kWh. Jak możesz zobaczyć na dołączonych screenach z naszego smart gniazdka, ładowanie całkowicie rozładowanej baterii zaczęło się o 19:15, a skończyło w nocy około 2:00.

Nabíjanie batérie Lankeleisi Kett 8
Pomiar zużycia z sieci

Cały proces doładowania trwał więc około 6 do 7 godzin. Wykres zużycia pokazuje stabilny pobór ładowarki na poziomie 140 do 170 W niemal przez cały czas ładowania, a pod koniec moc stopniowo spadała. Jeśli zsumujemy zużytą energię za poszczególne godziny na podstawie wykresu słupkowego, dochodzimy do wartości zbliżonej do całej 1 kWh.

Nabíjanie batérie Lankeleisi Kett 8
Pomiar zużycia z sieci

Po odjęciu typowych drobnych strat podczas ładowania ten wynik jest absolutnie dokładnie zgodny z deklarowaną pojemnością 0,96 kWh. Producent więc nie kłamie, a wewnątrz ramy masz naprawdę uczciwą baterię o takiej pojemności, jaką obiecuje. Baterię możesz ładować w ramie roweru, ale jest też wygodniej — po odblokowaniu zamkiem w ramie możesz ją wyjąć i zabrać ze sobą na górę do mieszkania.

Hamulce i nocne jazdy z doskonałym oświetleniem

W przypadku roweru o masie ponad 35 kg i osiągającego prędkość 52 km/h, hamulce są kluczowym elementem bezpieczeństwa. Lankeleisi Kett-8 ma na szczęście hydrauliczne hamulce tarczowe ZOOM z czterotłokowymi zaciskami. Ich praca jest pięknie płynna, dozują siłę bardzo precyzyjnie i mają ogromną siłę hamowania. Rower zatrzymuje się bezpiecznie i szybko nawet w krytycznych sytuacjach, a po naciśnięciu dźwigni automatycznie odłącza się silnik.

Szczególne uznanie zasługuje też zintegrowane oświetlenie, zasilane bezpośrednio z głównego akumulatora e-bike’a. Przednie światło LED jest wyjątkowo mocne i w ciemności naprawdę dobrze oraz szeroko oświetla drogę przed tobą. Nie musisz więc w ogóle dokupować żadnych drogich zewnętrznych baterii. Tylne światło służy nie tylko jako światło pozycyjne — po naciśnięciu hamulców wyraźnie rozjaśnia się jako światło hamowania. Dodatkowo z kierownicy możesz sterować także zintegrowanymi kierunkowskazami, co zwiększa twoje bezpieczeństwo podczas poruszania się w miejskim ruchu.

Ostateczna ocena

Lankeleisi Kett-8 nie jest rowerem dla każdego, ale dla swojej grupy docelowej to spełniony sen. Jeśli szukasz niezwykle wygodnego, solidnego sprzętu, który dzięki przechodzącej ramie zapewnia łatwe wsiadanie, a dzięki pełnemu zawieszeniu i szerokim oponom wygładza nawet najgorsze wiejskie drogi, jesteś we właściwym miejscu. Połączenie mocnego silnika z czujnikiem skrętu oraz ogromnym akumulatorem Samsung gwarantuje, że podjazdy przestaną istnieć, a twoje wycieczki wydłużą się do dziesiątek kilometrów bez żadnego wysiłku.

Lankeleisi Kett-8

Musisz jednak liczyć się z tym, że jego masa jest ogromna, a manewrowanie nim w ciasnych przestrzeniach (mała winda, schody) jest wręcz jak kara. Jeśli jednak masz gdzie bezpiecznie go zaparkować (garaż, piwnica na parterze), stanie się twoim ulubionym środkiem transportu. W cenie pod 2000 euro dostajesz w pełni wartościowy, dobrze wykonany e-bike z premiumowymi komponentami, który europejska konkurencja sprzedaje za dwa do trzech razy więcej.

Lankeleisi Kett-8

Obserwuj stronę China Planet, zapisz się na nasz comiesięczny newsletter i koniecznie śledź naszą stronę na Facebooku, grupę China Planet oraz dołącz do naszego Telegrama, gdzie każdego dnia dodajemy najlepsze oferty i kupony z Chin.

Dodaj nas jako preferowane źródło w Google

Nie przegap najlepszych kuponów 📩

Zapisz się, a nowe kupony wyślemy ci e-mailem, zanim wygasną. Wysyłamy je tylko raz w miesiącu — bez spamu.

Reklama Engerio