OCENA: OPPO Find X9 Ultra
Ocena redakcji na podstawie testów produktu.
- Brutalna bateria
- Topowa optyka
- Unikalny ekosystem z Apple
- Ekstremalna wydajność
- Wysoka wytrzymałość
- Wysoka cena
- Zarządzanie temperaturą (w ekstremach)
- Bloatware
- Duża waga
Rynek smartfonów w ostatnich latach przechodzi fazę pewnej stagnacji, gdy wielu producentów opiera się jedynie na bardzo niewielkich, niemal niewidocznych usprawnieniach międzygeneracyjnych, jednak od czasu do czasu pojawia się urządzenie, które całkowicie wywraca do góry nogami wszystkie utarte zasady i pokazuje nam, jak powinien wyglądać prawdziwy technologiczny szczyt.
Właśnie takim urządzeniem jest nowy OPPO Find X9 Ultra, ekskluzywny kawałek sprzętu, który wreszcie, po wielu latach braku modeli Ultra tej marki na globalnym rynku, trafia także do naszych rąk i na nasze podwórko.
Pierwsze wrażenia po rozpakowaniu OPPO Find X9 Ultra
Do redakcji trafił ten masywny i ambitny smartfon z dużymi oczekiwaniami, bo na papierze jego specyfikacja wygląda jak z innego świata — niezależnie od tego, czy patrzymy na ekstremalne rozdzielczości aparatów, gigantyczną pojemność baterii z nową technologią krzemowo-węglową, czy bezkompromisową wydajność zapewnianą przez najnowszy procesor.
Już pierwsze dni spędzone z tym telefonem jasno nam pokazały, że trzymamy w rękach jeden z najbardziej kompletnych, najlepiej wyposażonych i najbardziej bezkompromisowych smartfonów obecnych czasów, który nie boi się absolutnie żadnej konkurencji, niezależnie od tego, czy mówimy o sprawdzonych modelach od Samusnga, czy o innych chińskich gigantach.
Przygotowaliśmy dla Ciebie wyjątkowo obszerny i dogłębny przegląd wszystkich aspektów tego urządzenia — od luksusowego designu, przez niewiarygodną wydajność, fascynujące przejście przez interfejs użytkownika, aż po szczegółową analizę jego możliwości fotograficznych, którą porównywaliśmy także z naszym dotychczasowym redakcyjnym faworytem: modelem Vivo X100 Ultra.
Telefon dotrze do Ciebie w dużym, kwadratowym pudełku. W środku znajdziesz pomarańczowe etui, narzędzie do wyjęcia tacki na podwójne karty nanoSIM oraz ładowarkę 100 W SuperVOOC z białym kablem (złącza USB-A i USB-C). Sprzedawca dorzucił też przejściówkę z ładowarki z Chin na standard europejski.
Przygotuj się na porządnie długie czytanie, bo OPPO Find X9 Ultra zasługuje na rozbiórkę nawet do najmniejszego możliwego detalu, żebyś dokładnie wiedział, za co w przypadku tego flagowego telefonu z ceną sięgającą granicy tysiącsiedemset euro tak naprawdę płacisz.
Wyjątkowa oferta od nas
Nasz partner Gshopper ma tutaj ofertę dla globalnej wersji absolutnej bestii smartfonowej OPPO Find X9 Ultra. Obie wersje pamięci są obecnie dostępne do wysyłki w ciągu 24 godzin, a wersja 512 GB jest też w pięknym pomarańczowym kolorze. Dostawa pod Twój adres potrwa około 10 do 15 dni. Ogromną zaletą jest dopracowana bezcłowa wysyłka (bez kosztów pocztowych), dzięki czemu nie zapłacisz żadnych dodatkowych opłat — żadnych ceł ani VAT, ani po pierwszym lipca. Wszystko jest już wliczone w cenę z kuponem.
Więcej dowiesz się w naszym artykule z kuponem.
OPPO Find X9 Ultra Wersja Globalna
WSKAZÓWKAPrzy wysyłce Standard Shipping przez GShopper nie płacisz żadnych dodatkowych opłat — wszystko jest już w cenie!
U sprzedawcy GShopper zalecamy wybrać wysyłkę Standard Shipping, przy której nie zapłacisz nic więcej. Opłaty celne oraz ewentualne VAT za ciebie załatwi sprzedawca. Dostawę można wybrać aż w koszyku, po podaniu adresu dostawy. Dostawa w ramach tej wysyłki zazwyczaj trwa około 15 dni roboczych od wysyłki z magazynu, ale może też potrwać dłużej.
WSKAZÓWKAPrzy wysyłce Standard Shipping przez GShopper nie płacisz żadnych dodatkowych opłat — wszystko jest już w cenie!
U sprzedawcy GShopper zalecamy wybrać wysyłkę Standard Shipping, przy której nie zapłacisz nic więcej. Opłaty celne oraz ewentualne VAT za ciebie załatwi sprzedawca. Dostawę można wybrać aż w koszyku, po podaniu adresu dostawy. Dostawa w ramach tej wysyłki zazwyczaj trwa około 15 dni roboczych od wysyłki z magazynu, ale może też potrwać dłużej.
WSKAZÓWKAPrzy wysyłce Standard Shipping przez GShopper nie płacisz żadnych dodatkowych opłat — wszystko jest już w cenie!
U sprzedawcy GShopper zalecamy wybrać wysyłkę Standard Shipping, przy której nie zapłacisz nic więcej. Opłaty celne oraz ewentualne VAT za ciebie załatwi sprzedawca. Dostawę można wybrać aż w koszyku, po podaniu adresu dostawy. Dostawa w ramach tej wysyłki zazwyczaj trwa około 15 dni roboczych od wysyłki z magazynu, ale może też potrwać dłużej.
Nasza dodatkowa usługa ze wsparciem VIP — zamówienie na Gshopper ogarniemy za ciebie bezpośrednio na twój adres.
Jeśli nie masz doświadczenia z zakupami na Gshopper, nie przechodzi ci płatność albo nie działa kupon, dla naszych czytelników i klientów oferujemy usługę złożenia zamówienia bezpośrednio na twój adres. Pieniądze wyślesz nam przelewem na konto, a my zamówimy produkt prosto do ciebie. Dzięki temu nie musisz się martwić nieudaną płatnością czy użyciem kuponu i masz pewność, że całe zamówienie przejdzie w 100 % poprawnie. Dodatkowo automatycznie dostajesz nasze wsparcie VIP – ewentualne problemy z przesyłką rozwiązujemy za ciebie i pomagamy przy reklamacji. Opłata za tę usługę to 15 € doliczane do ceny towaru. Skontaktować się z nami możesz mailowo pod adresem info(@)chinaplanet.sk albo na Messenger, gdzie jesteśmy aktywni cały czas.
Parametry OPPO Find X9 Ultra
| OPPO Find X9 Ultra | |
|---|---|
| Model | OPPO Find X9 Ultra |
| Wymiary | 163.2 × 77.0 × 8.7 mm / 9.1 mm |
| Waga | 235 g |
| Konstrukcja | Gorilla Glass Victus 2 z przodu / aluminiowa rama / szklany lub wegański skórzany tył |
| Odporność | IP68 / IP69 |
| Wyświetlacz | 6.82" LTPO AMOLED |
| Rozdzielczość 3168 × 1440 px / 510 PPI | |
| Częstotliwość odświeżania 144 Hz | |
| Dolby Vision / HDR10+ / Ultra HDR | |
| Jasność 800 nitów typowo / 1800 nitów HBM / 3600 nitów peak | |
| 1 miliarda kolorów | |
| Gorilla Glass Victus 2 | |
| Procesor | Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5 / 3 nm |
| Grafika | Adreno 840 |
| System operacyjny | Android 16 / ColorOS 16 / 5 dużych aktualizacji Androida |
| RAM | 12 GB / 16 GB LPDDR5X |
| Pamięć masowa | 256 GB / 512 GB / 1 TB UFS 4.1 |
| Slot na karty pamięci | Nie |
| Główny aparat | 200 Mpx szerokokątny / f1.5 / OIS / 1/1.12" |
| 200 Mpx peryskop / 3x zoom optyczny / OIS | |
| 50 Mpx peryskop / 10x zoom optyczny / OIS | |
| 50 Mpx ultrawysokoszerokokątny / 123° | |
| Laser AF / czujnik spektralny / kalibracja Hasselblad | |
| 8K 30 fps / 4K do 120 fps | |
| Dolby Vision HDR / 10-bit / O-Log2 / Cinematic LUT | |
| Aparat przedni | 50 Mpx / PDAF |
| 4K 60 fps | |
| Bateria | 7050 mAh Si/C |
| Ładowanie | 100 W przewodowe SuperVOOC |
| 50 W bezprzewodowe | |
| 10 W bezprzewodowe ładowanie zwrotne | |
| 55 W PPS | |
| 18 W PD / QC | |
| SIM | Dual Nano SIM + eSIM / maks. 2 aktywne |
| WiFi | Wi-Fi 7 / 6E / tri-band |
| Bluetooth | Bluetooth 6.0 / aptX HD / aptX Adaptive / LHDC 5 |
| Nawigacja | GPS L1+L5 / Galileo / GLONASS / BeiDou / NavIC / QZSS |
| NFC | Tak |
| Port podczerwieni | Tak |
| USB | USB-C 3.2 / OTG |
| Głośniki | Stereo |
| 3.5 mm jack | Nie |
| Biometria | Ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych w ekranie |
| Kolory | Tundra Umber / Canyon Orange / Polar Glacier |
Design i konstrukcja: majestatyczny olbrzym w pięknym pomarańczowym kolorze
Design i wykonanie konstrukcji tego smartfona od razu po wyjęciu z pudełka dają Ci do zrozumienia, że to nie jest zwykły telefon dla zwykłych użytkowników — to potężne narzędzie stworzone dla najbardziej wymagających fanów nowinek technologicznych i mobilnej fotografii.
Samo urządzenie ma wyjątkowo majestatyczny wygląd i waży 235 gramów, więc zdecydowanie należy do najcięższych elementów na rynku. W połączeniu z grubością mieszczącą się tuż poniżej 9 milimetrów, a odpowiednio nieco powyżej 9 milimetrów w miejscu wystającego modułu aparatu, daje to poczucie niesamowitej solidności i trwałości. Tył telefonu w testowanej przez nas wersji jest bardzo przyjemny w dotyku, choć trochę śliski.
To piękna pomarańczowa wersja, która dodaje urządzeniu szczyptę luksusu, ale także trochę nietypowości i wyraźnie wyróżnia się na tle nudnych, monotematycznych smartfonów. Wykonanie zasługuje również na pochwałę: obudowa w ogóle nie łapie odcisków palców. Oczywiście nie liczymy szklanego modułu z obiektywami aparatu — ten będzie trzeba czyścić regularnie.
Ten gigantyczny, okrągły moduł aparatów, który z obudowy wystaje naprawdę mocno, jasno pokazuje całemu światu, że fotografowanie jest podstawowym zmysłem istnienia tego modelu. Tak samo sugeruje to obecność dedykowanego elementu sterującego po prawej stronie, który służy do uruchamiania aparatu, zoomu, ostrości i robienia zdjęć.
Choć sam moduł z poszczególnymi soczewkami jest ogromny, dzięki symetrycznemu umieszczeniu w środku górnej części tylnej ścianki telefon podczas położenia na stole nie przechyla się bokiem tak agresywnie, jak ma to zwykle miejsce w smartfonach z niesymetrycznie umieszczonymi obiektywami. Aluminiowa rama, która mocno obejmuje wszystkie podzespoły, jest chłodna w dotyku, idealnie zintegrowana z wyświetlaczem i tylną pokrywą, a także zawiera wszystkie standardowe elementy — w tym bardzo szybkie złącze na dolnej krawędzi oraz kratki głośników stereo.
Jeśli chodzi o trwałość, OPPO nie zostawiło nic przypadkowi, a Find X9 Ultra od razu oferuje dwie certyfikacje odporności jednocześnie: IP68 oraz IP69. Oznacza to, że telefon jest nie tylko w pełni pyłoszczelny i poradzi sobie z zanurzeniem w wodzie na głębokość 1,5 metra przez 30 minut, ale też zniesie wysokociśnieniowy strumień gorącej wody.
To funkcja, którą często widzimy raczej w specjalistycznych, wytrzymałych telefonach przeznaczonych do ekstremalnych warunków. Jej obecność w flagowcu jest kolejnym dowodem na to, że OPPO nie zrobiło tu żadnych kompromisów. Ergonomia urządzenia jest zaskakująco dobra mimo jego ogromnych rozmiarów — krawędzie są lekko zaokrąglone, dzięki czemu telefon nie tnie dłoni.
Chociaż sterowanie jedną ręką przy tak dużym wyświetlaczu jest praktycznie niemożliwe, wyrównanie masy zostało dopracowane na tyle dobrze, że urządzenie nie ma tendencji do wyślizgiwania się z dłoni w stronę ciężkiego modułu aparatu. Wierzch jest trochę cięższy, ale to nie jest tak odczuwalne, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Wyświetlacz: Płaski panel o ekstremalnej jasności
Przenieśmy się na przód, gdzie znajduje się jeden z najpiękniejszych wyświetlaczy, jakie kiedykolwiek widzieliśmy w smartfonie. To ogromny panel o przekątnej aż 6,8 cala, który wykorzystuje najnowocześniejszą technologię LTPO AMOLED. Dzięki tej technologii możesz dynamicznie zmieniać częstotliwość odświeżania ekranu od 1 Hz aż po niewiarygodne 144 Hz — w zależności od tego, jaki typ treści aktualnie oglądasz.
W efekcie uzyskujesz nie tylko idealną płynność podczas przewijania systemu czy grania w gry, ale jednocześnie ekstremalnie oszczędzasz baterię przy przeglądaniu statycznych obrazów lub czytaniu tekstu. Rozdzielczość wyświetlacza to luksusowe 1440 x 3168 px, co zapewnia niesamowicie ostry obraz — gołym okiem absolutnie nie da się dostrzec pojedynczych punktów obrazu.
OPPO postawiło poprzeczkę naprawdę wysoko także pod względem maksymalnej jasności — a ekran potrafi w szczycie, przy wyświetlaniu treści w HDR, rozświetlić się aż 3600 nitów. Choć to wartość laboratoryjna, osiągalna tylko na niewielkiej części wyświetlacza i na krótki czas, nawet standardowa maksymalna jasność na całej powierzchni ekranu podczas korzystania w ostrym, bezpośrednim słońcu jest tak wysoka, że nie będziesz mieć absolutnie żadnego problemu z czytelnością tekstu — nawet gdy słońce świeci prosto w ekran.
Kolory są dzięki obsłudze wyświetlania 1 miliarda odcieni oraz technologiom takim jak Dolby Vision i HDR10+ niesamowicie nasycone, żywe i jednocześnie dokładne. W ustawieniach systemu możesz bardzo szczegółowo dopasować odwzorowanie barw dokładnie do swoich osobistych preferencji — od naturalnych tonów po skrajnie nasycone kolory.
Ekran jest chroniony przez wytrzymałe szkło Corning Gorilla Glass Victus 2. generacji, które zapewnia świetną odporność na zarysowania i upadki. Po bokach szkło jest tylko minimalnie i bardzo elegancko zakrzywione, co wizualnie zmniejsza już i tak mikroskopijne ramki wokół wyświetlacza — bez powodowania niechcianych dotknięć dłonią po bokach ekranu.
W samym ekranie zintegrowano także ultradźwiękowy czytnik odcisków palców, który działa w mgnieniu oka, jest precyzyjny i działa bez zawahania nawet wtedy, gdy masz mokre albo zabrudzone palce — to ogromna przewaga w porównaniu do starszych, optycznych sensorów. Całe wrażenie z oglądania filmów, przeglądania zdjęć czy grania na tym ekranie po prostu wciąga.
Wydajność: bezlitosna siła i ekstremalne chłodzenie
Pod maską tego technologicznego potwora pracuje teraz najwydajniejsze rozwiązanie, jakie obecnie oferuje półprzewodnikowy przemysł mobilny — bezkompromisowy ośmiordzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon 8 Elite Gen 5, wykonany w technologii 3 nm . Ten chip wspiera ogromna ilość pamięci RAM — nasz egzemplarz testowy miał 12 GB super-szybkiej pamięci typu LPDDR5X. Do tego dochodzi potężne 512 GB pamięci masowej w najnowszym i najszybszym standardzie UFS 4.1.
Ta konfiguracja sprzętowa sprawia, że telefon płynie przez system z niesamowitą lekkością i płynnością. Uruchamianie nawet najbardziej wymagających aplikacji, przełączanie między dziesiątkami otwartych programów działających w tle, edycja 4K i nawet 8K wideo bezpośrednio w telefonie, a także granie w najbardziej zaawansowane graficznie tytuły na maksymalnych możliwych detalach — nie stanowi dla tego urządzenia absolutnie żadnego problemu.
W zwykłym dniu nie trafisz na ani jeden przycięcie, ani jedno zawahanie — wszystko dzieje się natychmiast. Jednak właśnie przy skrajnej wydajności natrafiliśmy na bardzo interesujący i ważny moment, któremu musimy poświęcić więcej uwagi. Postanowiliśmy poddać procesor naprawdę wymagającemu i bezlitosnemu testowi, żeby sprawdzić, gdzie są jego granice.
Uruchomiliśmy pierwsze, bardzo trudne syntetyczne “stress testy” nastawione na maksymalne obciążenie grafiki i obliczeń, ale przez nasze podekscytowanie uruchamialiśmy te testy w serii — jeden po drugim — bez żadnych przerw. Ekstremalna wydajność procesora Snapdragon 8 Elite Gen 5 szybko wzięła swoją daninę w postaci ogromnej ilości wygenerowanego ciepła.
Podczas tych cyklicznych testów doszło do silnego przegrzania całego telefonu, szczególnie w obszarze aluminiowej ramy oraz w okolicy modułów aparatów. W rezultacie ochronny system smartfona zadziałał i brutalnie zakończył działanie aplikacji, aby zapobiec fizycznemu uszkodzeniu wewnętrznych podzespołów.
To zjawisko na pierwszy rzut oka trochę nas zaskoczyło, ale szybko zrozumieliśmy, że winien był nasz skrajny i sztuczny sposób testowania. Kiedy daliśmy telefonowi chwilę odpoczynku, a następnego dnia wróciliśmy do pomiarów z chłodniejszą głową i zachowaniem normalnych odstępów między testami, sytuacja radykalnie się zmieniła.
Jako popularny i niezwykle wymagający 3DMark Wild Life Extreme Stress Test, tak samo znany Burnout Benchmark przeszły całkowicie płynnie i do końca bez ani jednego nieoczekiwanego zawieszenia czy przedwczesnego zakończenia, mimo że telefon potrafił wystrzelić temperatury, które w ręce były po prostu nie do zniesienia. To jednak test sztuczny, który nie odzwierciedla prawdziwego użytkowania — jedynie ocenia twarde limity sprzętowe urządzenia.
Z naszych obserwacji jasno wynika, że choć OPPO Find X9 Ultra ma do dyspozycji brutalnie mocny, wręcz przeskalowany zapas wydajności zdolny łamać wszystkie dotychczasowe rekordy w tabelach benchmarków, konstrukcja jego chłodzenia ma swoje fizyczne ograniczenia. W codziennym życiu, a nawet podczas wielogodzinnego grania w typowe mobilne gry, najprawdopodobniej nigdy nie trafisz w ten stan przegrzania.
Jeśli chciałbyś podgrzewać telefon przez godziny, katując go konkretnymi aplikacjami maksymalnym syntetycznym wynikiem bez przerw, musisz liczyć się z tym, że wyraźnie się nagrzeje. Mimo to jedno trzeba przyznać: to jedno z najwydajniejszych kieszonkowych urządzeń obecnych czasów, które w kwestii „surowej mocy” wytrzyma na szczycie jeszcze długie lata — i to bez żadnego stresu.
Możliwości łączności są przy tym niezwykle bogate; mamy tu trójpasmowe Wi-Fi 7, Bluetooth 6.0, różne powszechnie używane usługi GNSS, NFC, podczerwień lub USB-C 3.2. Z 5G nie było żadnych problemów i osiągaliśmy ponadprzeciętne prędkości transmisji.
Bateria i ładowanie: Trzydniowy maratończyk
Jednym z obszarów, które nas przy OPPO Find X9 Ultra kompletnie powaliły na tyłek i w którym ten smartfon wypada tak, że konkurencja może jedynie cicho uczyć się w kącie, jest żywotność baterii oraz jej całościowe zarządzanie. OPPO potrafiło upchnąć w środku tego z pozoru dość cienkiego urządzenia niewiarygodnie dużą pojemność 7 050 mAh, co udało im się osiągnąć dzięki wykorzystaniu innowacyjnej technologii krzemowo-węglowej (Si/C).
Pozwala to uzyskać znacznie wyższą gęstość energii na mniejszej przestrzeni w porównaniu do klasycznych akumulatorów litowo-jonowych. Efekty w praktyce są po prostu zachwycające i wręcz przeczą temu, do czego przyzwyczailiśmy się w flagowcach. W naszym teście, z pełnym jasnym przeglądem i zupełnie normalnym, codziennym użytkowaniem, osiągnęliśmy pełne trzy dni pracy na jednym ładowaniu.
Przez te trzy dni telefonu nie oszczędzaliśmy — byliśmy podłączeni do sieci, robiliśmy zdjęcia, komunikowaliśmy się, a łączny czas podświetlonego ekranu, czyli tak zwany Screen On Time (SOT), zatrzymał się na fantastycznych 10 godzinach. Jeśli należysz do jeszcze bardziej wymagających użytkowników, którzy praktycznie nie odkładają telefonu z ręki, nadal bez problemu przetrwasz całe dwa dni, a przy takim intensywnym obciążeniu spokojnie osiągniesz ponad 12 godzin SOT. Wydajność tego smartfonu da się opisać jednym słowem — brutalna. Według naszych doświadczeń w jeden jedyny dzień jest niemal absolutnie niemożliwe, by ten telefon rozładować; musiałbyś robić to celowo, wręcz sztucznie.
Świetnym przykładem optymalizacji jest nasz test multimedialny — kiedy na telefonie nieprzerwanie przez dwie godziny oglądaliśmy wideo na platformie YouTube, korzystając z połączenia Wi-Fi i ustawiając jasność na wygodny poziom pośrodku, a to zużyło z całej pojemności baterii zaledwie pomijalnych 7 %. Ten sam test wykonaliśmy równolegle z Vivo X100 Ultra, który ma akumulator 5 500 mAh Si/C. Dla porównania w tym modelu ubyło z poziomu naładowania baterii 11 %.
Taką wydajność oznacza całkowitą swobodę i usunięcie jakiegokolwiek stresu związanego z rozładowaną baterią. A gdy już zdarzy się moment, w którym musisz podłączyć telefon do zasilania, wkracza firmowa technologia szybkiego ładowania SuperVOOC o mocy 100 W, która ładuje ten ogromny akumulator z imponującą dynamiką.
Przebieg ładowania z niemal całkowicie rozładowanego stanu (1 %), czyli z jednego procenta, bardzo dokładnie mierzyliśmy i oto nasze precyzyjne wyniki zarejestrowane w odstępach dziesięciominutowych:
- 10 minut: 30 %
- 20 minut: 49 %
- 30 minut: 67 %
- 40 minut: 86 %
- 50 minut: 97 %
- Pełne naładowanie: 54 minut
Jasne, na rynku znajdziesz urządzenia z mniejszymi bateriami, któreładują się nieco szybciej, i musimy też zaznaczyć, że aby osiągnąć te maksymalne prędkości, potrzebujesz oryginalnej ładowarki od OPPO, ponieważ przy użyciu uniwersalnych standardów, takich jak Power Delivery, moc ładowania spada do około 40 W.
Tak czy inaczej, biorąc pod uwagę ogromną pojemność baterii i wynikającą z niej potrzebę ładowania telefonu tylko raz na 2 lub 3 dni, 54 minuty spędzone na kablu to absolutnie pomijalny czas. Oczywiście dostępne jest też bardzo szybkie, 50 W ładowanie bezprzewodowe, które również jest błyskawiczne i wygodne. Brakować może ci jedynie dostępności magnesów z tyłu smartfona w stylu MagSafe, ale to da się rozwiązać, dokupując kompatybilne etui innej firmy.
Oprogramowanie: zaskakujące połączenie dwóch światów
Jedną z najbardziej dyskutowanych, kontrowersyjnych, ale dla wielu zaskakująco przyjemnych zmian w tym smartfonie jest podejście do oprogramowania. OPPO Find X9 Ultra działa na najnowszym systemie operacyjnym Android 16, nad którym pracuje nakładka graficzna ColorOS w wersji 16.
Tym razem producent postawił na naprawdę odważny ruch projektowy i całą nakładkę ubrał w nową wizualną szatę o nazwie Liquid Glass, która wcale, ale naprawdę wcale nie ukrywa, że czerpała mocną inspirację z systemu operacyjnego iOS 26 od Apple. Widać tu podobny układ centrum sterowania, podobny styl przezroczystych warstw, ikon i animacji, a nawet dostęp do powiadomień mocno przypomina świat urządzeń jabłkowej marki.
Dla zagorzałych fanów czystego Androida takie Apple-inspirowane wrażenia użytkownika mogą być krokiem obok i być może potraktują je jako zbędną utratę własnej tożsamości marki OPPO, ale musimy przyznać, że sam system jest niezwykle płynny, pięknie animowany i działa bez najmniejszego zawahania.
Największym zaskoczeniem, jakie przyniósł ten podejściowy do oprogramowania i którym byliśmy wręcz zachwyceni, jest jednak możliwość połączenia tego smartfona z ekosystemem produktów Apple — konkretnie z komputerami Mac. OPPO zintegrowało z systemem narzędzie o nazwie O+ Connect, które w praktyce jest małym cudem dla wszystkich, którzy łączą Android-owy telefon z komputerem od Apple.
Z własnego doświadczenia możemy po dokładnym testowaniu potwierdzić, że z Maciem możemy za pośrednictwem tej funkcji niezawodnie i bez przerw pracować każdego dnia. Przesyłanie plików, synchronizacja powiadomień, dublowanie ekranu, a nawet funkcja AirDrop są w dużej mierze emulowane i zastępowane przez technologię Quick Share, która między tymi diametralnie różnymi platformami działa na OPPO tak płynnie i naturalnie, że masz wrażenie, jakbyś trzymał w ręce iPhone’a. Po długoterminowym używaniu Vivo X100 Ultra stwierdzamy, że właśnie to bezbłędne i głębokie połączenie z służbowym Maciem jest jednym z głównych argumentów, które przekonują nas do przejścia z marki Vivo na OPPO.
To fascynujące zjawisko, gdy chiński producent smartfonów Android potrafi zbudować most programowy do zamkniętego świata Apple lepiej niż większość innych konkurentów na rynku. Producent dodatkowo obiecuje długie wsparcie software’owe w postaci 5 dużych aktualizacji systemu operacyjnego Android oraz aż 6 lat poprawek bezpieczeństwa.
W ten sposób OPPO plasuje się w absolutnej czołówce i gwarantuje, że telefon będzie bezpieczny i aktualny jeszcze przez bardzo, bardzo długi czas. Przy tak drogich urządzeniach spokojnie można by się jednak obejść bez wstępnie zainstalowanego bloatware’u, czyli różnych aplikacji firm trzecich, które i tak możemy pobrać ze sklepu samodzielnie — ale na szczęście nie stanowi to problemu, bo da się je odinstalować w kilka sekund.
Aparaty: wszechstronność pod dyktando Hasselbladu
Dochodzi się do najważniejszego i głównego argumentu sprzedażowego tego ultra-premium urządzenia, a jest nim z oczywistych względów masywny, robiący wrażenie pod względem sprzętu zestaw czterech tylnych aparatów, powstający w wąskiej i stale pogłębiającej się współpracy z legendarną firmą fotograficzną Hasselblad.
OPPO stworzyło system nastawiony na absolutną wszechstronność, który w twardych parametrach sprzętowych sprawia, że obecna oferta od Samsunga czy Apple wygląda dość zwyczajnie i jest już nieco przestarzała. Zestaw obejmuje ogromny zakres długości ogniskowych — od wyjątkowo szerokich 14 milimetrów po skrajnie przybliżone 230 milimetrów — i wszędzie stawia na topowe, duże przetworniki o świetnej jasności.
Główny aparat wyposażono w imponujący sensor Sony o ogromnej rozdzielczości 200 MPx, zachwycającą jasność przysłony f/1.5 oraz rozmiar prawie całego cala. Zdjęcia z tego głównego sensora są — bez przesady — dziełem mistrzowskim.
W słoneczne dni dynamika jest absolutnie bezbłędna: dzięki dużemu sensorowi dostajesz niewiarygodnie naturalną głębię ostrości oraz gładki optyczny bokeh nawet bez użycia trybu portretowego, a poziom szczegółów jest tak wysoki, że po przybliżeniu zdjęcia masz wrażenie, jakbyś patrzył przez mikroskop. Kolory pod dyktando Hasselbladu są skalibrowane raczej w stronę delikatniejszego, bardziej wiarygodnego i lekko stonowanego spektrum — i w redakcji bardzo to doceniamy.
Zamiast sztucznej, przesyconej i krzykliwej estetyki, do której przywykliśmy od innych producentów, OPPO Find X9 Ultra oferuje realistyczny obraz, który oddycha atmosferą i pozostawia miejsce na twoją ewentualną własną postprodukcję — choć czerwone i pomarańczowe tony potrafią czasem, z powodu specyficznej color-science od Hasselbladu, być odrobinę bardziej wyraziste. Przekonaliśmy się o tym podczas fotografowania zachodu i wschodu słońca, kiedy ta pomarańcz była niewiarygodnie przesycona.
Ten masywny sensor daje też radę w nocy, kiedy dzięki szerokiej przysłonie pochłania ogromne ilości światła i tworzy nocne ujęcia pełne kolorów oraz detali bez przesadnego szumu. Mieliśmy jednak czasem wrażenie, że algorytmy efektu HDR przy mocnych punktowych źródłach światła w ciemności są nieco zbyt agresywne. To powodowało lekkie zlewanie kontrastów i sporadyczne przerysowanie krawędzi.
Teleobiektywy: królestwo szczegółów i zoomu
Prawdziwa magia i ogrom porcji zabawy zaczynają się jednak dopiero przy użyciu pary teleobiektywów. OPPO Find X9 Ultra dysponuje sensorem 200 MPx z 3-krotnym zoomem optycznym, co odpowiada długości ogniskowej 70 milimetrów, a ten obiektyw podczas testów pokochaliśmy najbardziej.
Z kluczem f/2.2 i masywnym czujnikiem tworzy portrety oraz detale architektury, które każą ci wątpić, czy na pewno patrzysz na zdjęcie z telefonu, a nie z drogiego bezlusterkowca. Poziom szczegółowości twarzy, struktura włosów czy oczu oraz to, jak ten obiektyw naturalnie kompresuje tło i oddziela od niego fotografowany obiekt, są po prostu fenomenalne. A gdy porównasz bezpośrednio z najnowszymi Pixelami od Googla, rezultaty z OPPO wyglądają zauważalnie bardziej plastycznie, są bardziej wyeksponowane i czystsze.
Drugim „arsenałem” w dziedzinie zoomu jest unikalny obiektyw peryskopowy 50 MPx z niesamowitym 10-krotnym przybliżeniem optycznym oraz ogniskową 230 milimetrów. Ten obiektyw pozwala dosłownie przyciągać obiekty, które gołym okiem są niemal niewidoczne. Co ważne, przy dobrym dziennym świetle utrzymuje zaskakująco świetną jakość oraz spójne odwzorowanie kolorów względem pozostałych czujników.
Oczywiście ze względu na fizykę ten obiektyw ma trochę węższą przysłonę f/3.5 i mniejszą matrycę, co zaczyna się wyraźnie odczuwać wraz z pogarszającymi się warunkami oświetleniowymi. W półmroku i w nocy czasy naświetlania się wydłużają, a choć stabilizacja optyczna robi naprawdę świetną robotę, przy tak ekstremalnym powiększeniu nawet mikrowyraz drżenia dłoni potrafi skończyć się nieostrością.
W ciągu dnia jednak z kadrów przyciętych nawet do 20-krotnego przybliżenia da się uzyskać piękne, w pełni użyteczne ujęcia. Nawet jeśli powyżej 30-krotnego zoomu wkracza już mocna rozmywająca dyfuzyjna sztuczna inteligencja, a obraz traci głębię.
Aplikacja fotograficzna podczas tworzenia ujęć z tak ekstremalnym przybliżeniem dodatkowo oferuje możliwość włączenia AI generowania detali, ale z naszych doświadczeń efekt był bardzo minimalny, a czasem wręcz gorszy przez nienaturalne artefakty i zbyt mocne wyostrzanie, szczególnie na krawędziach fotografowanych obiektów.
Czujnik ultra-szerokokątny, selfie i wideo
Naj słabszym elementem w tej bezkompromisowej konfiguracji jest ultra-szerokokątny aparat 50 MPx z ogniskiem 14 milimetrów. Nie zrozum nas źle — to wcale nie jest zły aparat i większość osób byłaby z niego nadzwyczaj zadowolona, ale przy bezpośrednim porównaniu z możliwościami głównego i 3-krotnego czujnika po prostu przegrywa.
Szczegóły nie są tak perfekcyjnie ostre na brzegach. Czasem zauważysz też niewielką aberrację chromatyczną w miejscach o wysokim kontraście, a HDR bywa niekiedy aż zbyt zapałowy. Dodatkowo, od czasu do czasu ten czujnik ma tendencję do przesuwania zielonych i niebieskich odcieni nieco poza paletę barw, którą łapią pozostałe trzy soczewki.
My jednak prawie w ogóle go nie używaliśmy, bo podstawowy czujnik ma już z natury bardzo przyjemne szerokie ognisko 23 milimetrów, w które mieści się naprawdę sporo. Aparat do selfie z przodu oferuje bardzo sensowite 50 MPx z świetnym zakresem dynamiki i szczegółami, ale w domyślnym ustawieniu ma skrajnie szerokie pole widzenia, co powoduje lekki zniekształcenia twarzy. Dlatego musieliśmy stale korzystać z wycinków programowych, żeby twarze nie wyglądały nienaturalnie na „rozciągnięte”. Podobnie — odwzorowanie tonów skóry na przedniej kamerze czasem pozostawało odrobinę w tyle za perfekcją tej z tyłu. Jeśli chodzi o wideo, ogromna liczba megapikseli ujawnia się tu w pełni.
OPPO Find X9 Ultra potrafi nagrywać wideo w imponującej rozdzielczości 8K przy 30 fps — od głównego obiektywu aż po 10-krotny zoom. A jeśli preferujesz dużą płynność, wszystkie soczewki obsługują wspaniałe 4K przy niewiarygodnych 120 fps. Stabilizacja jest na najwyższym poziomie. Choć programowy efekt bokeh w wideo wygląda świetnie i bardzo filmowo, przy naprawdę szybkich ruchach obiektów wciąż widać drobne błędy w wykrywaniu krawędzi.
Jedną z wad wideo jest też płynność przejścia między poszczególnymi obiektywami podczas nagrywania; ponieważ telefon ma cztery różne czujniki o bardzo odmiennych ogniskowych, przy ciągłym, płynnym zoomie nie unikniesz drobnego szarpnięcia obrazu przy przeskoku z jednego obiektywu na drugi — da się to jednak obejść montażem lub nagrywaniem z ustalonych odległości ogniskowych.
Przykłady zdjęć:
Przykłady wideo:
Walka tytanów: OPPO Find X9 Ultra vs. Vivo X100 Ultra
Jasne, musimy jeszcze raz wrócić do zapowiedzianego porównania z naszym dotychczasowym redakcyjnym wzorcem, starszym już o całkiem sporo modelem Vivo X100 Ultra, a dokładnie w obszarze fotografii. Oba telefony należą do najlepszych na świecie, a różnice między nimi są raczej kwestią osobistych preferencji i niuansów, ale są wyraźne. Vivo oferuje w podstawie trzy tryby z różnymi kolorami – Zeiss (Natural), Vibrant i Textured. OPPO ma jeden podstawowy (Hasselblad) tryb.
Ogólnie musimy przyznać, że aparaty w OPPO bez przesady są mega i radzą sobie z naprawdę świetnymi wynikami, ale w bezpośrednim porównaniu z Vivo zdjęcia z Find X9 Ultra mają na ujęciach o nieco silniejsze, bardziej wyczuwalne przetwarzanie i ingerencję AI. Fotografie z OPPO czasem wyglądają trochę bardziej dopracowane, bardziej „miękko” dopieszczone programowo i niekiedy o ułamek sekundy mniej organicznie niż przy surowym przetwarzaniu Vivo.
Podczas gdy OPPO błyszczy swoją wszechstronnością i nauką kolorów nastawioną na nastrój, Vivo w świecie mobilnej fotografii nadal trzyma jedną dość bezbłędną broń, a mianowicie absolutnie nie do pobicia teleobiektyw ukierunkowany na zdjęcia makro, który potrafi wydobyć mikrostruktury i detale obiektów z niewiarygodnie bliskiej odległości, z taką jakością optyki, z jaką OPPO ze swoim 3-krotnym i 10-krotnym peryskopem w trybie makro nie umie jeszcze w pełni równać. Zwróć uwagę szczególnie na efekt bokeh na Vive – fenomenalny.
Jeśli więc jesteś zapalonym entuzjastą makro — ujęć owadów, kropelek rosy albo drobnych faktur — Vivo X100 Ultra wciąż zachowuje swoją subtelną koronę. We wszystkich pozostałych kwestiach, czy chodzi o szybkość autofokusa, jakość nocnych zdjęć, płynność działania systemu, zarządzanie temperaturą poza syntetycznymi ekstremami, gigantyczną baterię czy perfekcyjną współpracę i integrację z komputerami od Apple, palmę pierwszeństwa z ogromną przewagą przejmuje właśnie OPPO.
Podsumowanie: technologiczny klejnot dla najbardziej wymagających
Na koniec musimy stwierdzić, że OPPO Find X9 Ultra nie jest telefonem dla każdego — i nie tylko ze względu na jego ogromne rozmiary oraz specyficzny kierunek wzorniczy w stronę profesjonalnej fotografii, ale przede wszystkim z powodu jego ceny detalicznej. Metka ustawiona na granicy prawie 1700 euro w Europie sprawia, że to urządzenie jest skrajnie ekskluzywnym egzemplarzem luksusowej elektroniki dla tych naprawdę najbardziej wymagających entuzjastów, fotografów i technologicznych zapaleńców, którzy odrzucają kompromisy typowych modeli z mainstreamu i którzy dokładnie wiedzą, że chcą najlepszego i najbardziej zaawansowanego sprzętu na rynku — bez względu na pieniądze.
Oczywiście — zwykły użytkownik, który szuka dobrego telefonu z długim wsparciem i bezpiecznym ekosystemem w rozsądnej cenie, prawdopodobnie sięgnie po Galaxy od Samsung lub Pixela od Google, które są po prostu pewniakiem. Ale ci użytkownicy nigdy nie doświadczą tej prawdziwej radości z technologii, tego namacalnego poczucia wyjątkowości i kreatywnej swobody podczas komponowania kadrów z 230-milimetrowym peryskopem, ani poczucia wolności dzięki temu, że ich bateria wytrzyma nawet 3 dni bez ładowania.
OPPO Find X9 Ultra redefiniuje kategorię ultra premium telefonów, z rozmachem łączy zachwycający sprzęt, niewiarygodną wytrzymałość, płynny system z nieoczywistymi możliwościami połączeń z Mac oraz aparatami, które przesuwają granice mobilnej optyki w obszary zarezerwowane jeszcze niedawno wyłącznie dla profesjonalistów.
Jeśli należysz do tej wąskiej grupy docelowej i masz do dyspozycji taki budżet, OPPO Find X9 Ultra będzie jednym z najlepszych, najbardziej zabawnych i technologicznie zaawansowanych smartfonów, jakie kiedykolwiek trafiły w Twoje dłonie — i inwestycji w niego w żadnym razie nie pożałujesz. My nadal jesteśmy nim szczerze zachwyceni i cieszymy się na każdą kolejną okazję, by zabrać ten technologiczny cud do świata i robić zdjęcia, bo w ostatecznym rozrachunku właśnie o to chodzi w przypadku tego potężnego skarbu.
Obserwuj stronę China Planet, zapisz się na nasz comiesięczny newsletter i koniecznie śledź naszą stronę na Facebooku, grupę China Planet oraz dołącz do naszego Telegrama, gdzie każdego dnia dodajemy najlepsze oferty i kupony z Chin.
Nie przegap najlepszych kuponów 📩
Zapisz się, a nowe kupony wyślemy ci e-mailem, zanim wygasną. Wysyłamy je tylko raz w miesiącu — bez spamu.















































































































































































































































